Witamy Serdecznie na Forum  Wsparcie_Poprzez_Rozmowe Witamy Serdecznie na Forum Wsparcie_Poprzez_Rozmowe
Aktualności: Forum zostało uruchomione!
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Październik 21, 2014, 04:11:09


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Jak żyć po stracie bliskiej osoby?  (Przeczytany 621 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Zła_Kobieta
Moderator
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 218



Zobacz profil
« : Kwiecień 05, 2011, 14:07:37 »

Chociaż każdy człowiek przeżywa odejście i stratę na swój własny sposób, istnieją jednak pewne reakcje, charakterystyczne dla większości z nas. Zdarzają się one w różnych momentach, w innym tempie, z różną intensywnością. Bezsporne wydaje się jednak to, że każdy z nas zadaje sobie pytanie: Jak żyć po stracie bliskiej osoby? Nie należy porównywać sposobów, w jaki ludzie przeżywają swój smutek. Właśnie 
w związku z tym, mówi się o „pracy z żałobą”. Określenie to oznacza, że „przerabianie” straty jest pracą.
Depresja po stracie bliskej osoby - jak sobie z nią radzić?

W pracy z żałobą, można wyróżnić cztery zadania, które muszą zostać wypełnione, aby móc przeboleć stratę, co pozwoli nam dalej żyć. Określenie „zadania żałoby” oznacza, że osoba będąca w żałobie jest w stanie aktywnie coś przedsięwziąć. Może to stać się dla niej antidotum na bezsilność, której doświadcza wielu ludzi po śmierci bliskej osoby. Określenie to zawiera jednak także możliwość pomocy innym, tak, by osoba pogrążona 
w żałobie, nie została z zadaniami całkiem sama. Z pomocą innych cały proces przebiega zdecydowanie płynniej, oczywiście pod warunkiem, że jest to pomoc właściwa. Cztery zadania żałoby muszą zostać wypełnione, by móc zakończyć proces żałoby. Niewypełnienie ich może stać się przeszkodą dla dalszego życia.
Zadanie I: Akceptacja rzeczywistości po stracie lub w związku ze stratą

Rozpoczęcie żałoby wymaga najpierw akceptacji straty. Nie jest to łatwe. Kiedy umiera ktoś bliski, zawsze pojawia się uczucie negacji tego wydarzenia („To niemożliwe”, „To musi być jakaś pomyłka”, „Nie mogę w to uwierzyć”). Silna tęsknota sprawia, że niemal widzimy, słyszymy, czujemy zapach zmarłej osoby. Są to normalne reakcje i nie mogą być interpretowane, jako objaw choroby psychicznej. Chcąc naprawdę rozpocząć proces żałoby, trzeba uznać fakt straty. Dlatego ważne jest, żeby zobaczyć ciało zmarłego. Czasami się to odradza, ponieważ taka konfrontacja może być bardzo trudna. Szczególnie, gdy ktoś został bardzo ciężko okaleczony w wypadku, albo źle wygląda po ciężkiej chorobie. Stoimy jednak przed zadaniem akceptacji rzeczywiści śmierci. Dlatego bardzo ważne jest, by niezależnie od okoliczności, w jakich nastąpiła śmierć, przygotować ciało zmarłego tak, żeby rodzina mogła złożyć mu ostatnie wyrazy szacunku. Aby przepracować smutek, oprócz akceptacji rzeczywistości, ważne jest zrozumienie tego, co się wydarzyło. Jeśli nie umiemy znaleźć wytłumaczenia dla śmierci, często mamy problem z przepracowaniem żałoby. Może to spowodować lęki i powstawanie pytań: „Jak to się mogło stać?”, „Co jeszcze może się zdarzyć?”. Z tego powodu rodzice mają często duży problem z przerobieniem straty dziecka, które umarło podczas snu. Trudno jest znaleźć w tym wypadku konkretny powód. A my często szukamy przyczyn.

Niewypełnienie pierwszego zadania, oznacza zatrzymanie się w negacji rzeczywistości. Niektórzy nie chcą uwierzyć, że śmierć jest realna i blokują się w żałobie na poziomie tego pierwszego zadania. Możemy komuś pomóc podczas pracy nad pierwszym zadaniem pilnując, by miał on szansę pożegnać się ze zmarłym. Szczegółowa informacja na temat okoliczności zdarzenia, nieukrywanie niczego, pomaga zrozumieć rzeczywistość. Zaangażowanie rodziny 
w przygotowania do pogrzebu, też pomaga w urealnieniu zdarzenia. Przepracowanie pierwszego zadania wymaga akceptacji zaistniałego faktu straty, ale równie ważne jest zrozumienie przyczyn i okoliczności tego zdarzenia.
Zadanie II: Doświadczanie bólu straty

Jedyna droga do przepracowania żałoby, to droga wprost przez ból. Wszystkie zabiegi w celu zmniejszenia, czy ukrycia bólu, przedłużają jedynie proces żałoby. Można próbować nie myśleć o stracie, lub oddzielić uczucia od myślenia o stracie bliskiej osoby. Można próbować minimalizować stratę, koncentrować całą swoją uwagę na smutku rodziny, by 
w ten sposób uciec od własnego smutku. Wszystko to może przynieść jedynie chwilową ulgę, lecz odbije się na nas negatywnie w przyszłości. Jeśli szukamy uzdrowienia, uwolnienia od bólu, musimy pozwolić na jego doświadczanie. To jest jedyne, co naprawdę pomaga. Jeśli nie odczuwamy bólu, on wróci później pod postacią objawów choroby czy nienormalnych zachowań. Ból może się także objawiać poczuciem winy, wyrażanym w przekonaniach: „Gdybym wcześniej skłonił go/ją do leczenia, to …”, „Gdybym bardziej interesował się/interesowała się jego/jej sprawami, to może …”, itp. Ważne jest, aby poczucie winy zostało uzewnętrznione. W ten sposób uzewnętrznia się też ból.

W drugim zadaniu pracy 
z żałobą, czasem potrzebna jest „przerwa” w odczuwaniu bólu, by nabrać nieco energii, niezbędnej do dalszego radzenia sobie z tym uczuciem. Dobrze jest wtedy zmienić otoczenie, pobyć gdzieś z dala od miejsca, które kojarzy nam się z utraconą osobą. Potrzebne jest to, aby nabrać dystansu. Tego rodzaju przerwy nie oznaczają, że nie przeżywa się żałoby. Problemy mogą powstać jedynie wtedy, gdy ciągle będziemy uciekali od bólu. Nie wypełniać drugiego zadania, to: nic nie czuć, próbować nie okazywać uczuć, unikać wszystkiego, co przypomina zmarłego, wpadać w euforię.

Można komuś pomóc w wypełnianiu drugiego zadania, nie uciekając od zmierzania się z jego bólem, ale dając osobie przeżywającej żałobę szansę zatrzymania się przy nim. Znajomi i członkowie rodziny często obawiają się wspominać zmarłą osobę, by nie wywołać czyjegoś bólu. Nie mamy też odwagi spytać, jak czuje się osoba, która przeżywa żałobę, czy możemy ją odwiedzić. A przecież są to okazje, żeby nie zostawiać cierpiących sam na sam 
z bólem. Ludziom pogrążonym w żałobie można pomóc w podjęciu i zakończeniu drugiego zadania, gdy daje się im szansę skonfrontowania i doświadczenia bólu w atmosferze wsparcia, zamiast unikania go. Pomocna jest także możliwość wytłumaczenia im, że uczucie buntu i poczucie winy są reakcjami całkowicie naturalnymi, które mogą być uzewnętrzniane 
i których nie należy tłumić.
Zadanie III: Przystosowanie do rzeczywistości bez osoby, którą straciliśmy

Trzecie zadanie polega na dopasowaniu się do życia bez bliskiej nam osoby, którą utraciliśmy. Mimo, że wszystkich, którzy przechodzą przez żałobę, czeka to zadanie, dla każdego oznacza to jednak coś innego. Zależy to od znaczenia osoby, którą straciliśmy, od tego, jak wyglądał nasz związek, jaką rolę pełniła ona w naszym życiu. Trzecie zadanie nie powiedzie się, jeśli nie dopasowujemy się do straty. Niektórzy szkodzą sobie, ustawiając się w roli bezradnych. Nie rozwijają umiejętności, które są im potrzebne, lub alienują się od otoczenia i unikają podjęcia obowiązków społecznych. Uzewnętrznieniem tego jest idealizowanie utraconej osoby, identyfikacja (osoba dotknięta stratą, może przejąć zainteresowania, cele i aktywności utraconej osoby).

Możemy pomóc osobie przeżywającej stratę bliskiej osoby w podjęciu trzeciego zadania, wysłuchując tego, co oznacza dla niej dopasowanie się na nowo do życia i jakie trudności niesie to ze sobą. Możliwość uzewnętrznienia tych myśli i uczuć pomaga krok po kroku odnajdować na nowo swoją rolę w życiu. Dzięki uważnemu słuchaniu, możemy też dowiedzieć się, co jest najtrudniejsze w nowej roli, czego ta osoba musi się nauczyć, a więc – w czym potrzebuje pomocy.
Zadanie IV: Znalezienie dla osoby zmarłej nowego miejsca w naszym życiu 
i nauczenie się od nowa kochać życie

Czwarte zadanie polega na znalezieniu dla zmarłego nowego miejsca w naszym życiu, także w sferze emocji. Nie oznacza to, że przestaje się daną osobę darzyć uczuciem miłości, albo że się o niej zapomina. Stosunek do zmarłego ewoluuje, ale zajmuje on nadal szczególne miejsce w naszym sercu i w pamięci osób, które zostały. Dochodzi się powoli do momentu, w którym znajdujemy emocjonalną energię dla życia, poza utraconą relacją. Uczymy się od nowa kochać życie i innych ludzi, a cała uwaga nie jest kierowana już jedynie na to, co utraciliśmy. Wielu z nas, ma trudności z tym zadaniem. Boimy się, że zabijamy pamięć 
o utraconej osobie, ucząc się od nowa kochać życie, czy innych ludzi.

Niedokończenie czwartego zadania może wyrazić się w postawie: z nikim się więcej nie wiązać, nie odczuwać miłości – ani do życia, ani do innych ludzi. Dla wielu z nas, jest ono najtrudniejsze do wypełnienia. Pozwalamy sobie utknąć w tym miejscu, by po wielu latach odkryć, że nasze życie zatrzymało się w momencie, w którym doświadczyliśmy straty.
Zakończenie procesu żałoby

Proces żałoby zostaje zakończony w momencie wykonania czterech wymienionych zadań. Nie można określić czasu, który jest potrzebny na wypełnienie procesu żałoby. Zależy on, od wielu czynników:

* stosunku, jaki łączył nas ze zmarłą osobą,
* sposobu przechodzenia żałoby,
* okoliczności śmierci ukochanej osoby,
* wieku, w którym nastąpiła śmierć,
* pomocy, jaka została nam ofiarowana podczas przechodzenia procesu żałoby,
* sposobu, w jaki dowiedzieliśmy się o stracie,
* możliwości zrobienia czegoś przed śmiercią osoby, która odeszła.

Przepracowanie żałoby

Wynik końcowy przepracowania żałoby to „integracja”, a nie „zapomnienie”. Dobre zakończenie procesu żałoby jest trudne do zdefiniowania. Zawiera co najmniej trzy kolejne, powiązane ze sobą elementy:

* przez większość czasu znów czujemy się dobrze i potrafimy się cieszyć 
z małych, codziennych rzeczy,
* potrafimy stawić czoła problemom życia,
* uwalniamy się spod władzy smutku.

Należy pamiętać, że żałoba jest procesem, co oznacza, że musimy dać sobie czas, aby na nowo zrekonstruować nasze życie, stawiać sobie nowe cele, aby dalej móc żyć, pomimo utraty bliskiej osoby. A to będzie możliwe dopiero, kiedy w pełni przepracujemy żałobę. Warto dodać, że doświadczanie żałoby wiąże się nie tylko ze śmiercią kogoś bliskiego, ale z szeroko rozumianą stratą, jak rozstanie, rozwód, utrata czegoś dla nas ważnego itp
Zapisane

Czasami nie da się tak po prostu zaszyć rany, która pozostaje w naszych sercach... tak długo, aż nie pogodzimy się z Tym, czego nie da się zmienić...
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
  Odnośnik do kalendarza  
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC | Sitemap

Strona wygenerowana w 0.031 sekund z 20 zapytaniami.

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

olimpcraft mikics tele forumfotograficzne arkadia